Mimo sytuacji pandemicznej zdecydowaliśmy się podjąć naszą coroczną aktywność jaką jest przygotowanie palm na Niedzielę Palmową.

Co jest potrzebne do zrobienia palm wielkanocnych? Bazie, bukszpan, tuja, trawy, wstążki… i kilku chętnych członków warszawskiego OCDS. Damy radę, mamy wprawę! Pan Bóg pomagał nam od samego początku. Martwiliśmy się, czy uda się zdobyć bazie – pogoda nie sprzyjała. Jednak dokładnie we właściwym momencie pojawiła się przemiła osoba, która pozwoliła nam skorzystać z dobrodziejstw swojego ogrodu. W efekcie mieliśmy bazie piękniejsze niż kiedykolwiek i w ilości większej, niż byliśmy w stanie wykorzystać. Towarzyszyła nam Maryja, zaproszona na samym początku spotkania przez Przewodniczącą wspólnoty.

Nie było tak jak zwykle – pandemia wymusiła na nas pracę w mniejszej grupie, w maseczkach i w dużych odległościach od siebie. Pomimo tych ograniczeń wszystko przebiegło sprawnie, wśród dobrych rozmów i w przyjaznej atmosferze. Jak zawsze, udało nam się zrobić dużą palmę do kaplicy oraz sto małych palemek dla wiernych. Dla Ojców Karmelitów przygotowaliśmy również kropidło, tym razem nie z bukszpanu, lecz z gałązek tui.

Duża palma stanęła w kaplicy, przy ołtarzu, a mniejsze rozprowadzaliśmy między ludźmi przed Kaplicą Ojców w Niedzielę Palmową. Złożone ofiary za palemki zasilą nasz budżet wspólnotowy. Wystawiliśmy też do wzięcia pozostałe bazie i tuje, żeby nic się nie zmarnowało. Wiedzieliśmy, że Pan Bóg błogosławił naszą pracę, tak dobrze się wszystko poukładało. Bóg widzi, że robiliśmy to na większą Jego chwałę.

Zakończyliśmy ,,akcję Palmy’’ modlitwą dziękczynną do Boga i Maryi.