Nasza Warszawska Wspólnota OCDS  przeżywała rekolekcje w dniach 28.08 do 01.09.2019 r. Jak co roku przyjechaliśmy do Lasek – do sióstr Franciszkanek, aby tu w tym szczególnym miejscu, w ciszy wejść w osobiste spotkanie z Bogiem. W leśnym otoczeniu, na łonie przyrody, mogliśmy indywidualnie prowadzić w swoich sercach rozmowy ze Stwórcą. Również pogoda dopisała, było upalnie.

Rekolekcje głosił  o.Roman Hernoga OCD, który przyjechał z Klasztoru w Zwoli, aby wprowadzić nas w II stopień modlitwy karmelitańskiej na podstawie dzieł św.Teresy od Jezusa. Podczas pierwszej konferencji przypomnieliśmy sobie najistotniejsze elementy z I etapu Szkoły Modlitwy Karmelitańskiej z ubiegłego roku. Ojciec Roman omówił trzy rodzaje modlitwy: ustną, myślną i kontemplacyjną, na którą składają się: etap ascetyczny (samodzielny wysiłek człowieka) i Boże działanie (sam Bóg działa w duszy człowieka bez jego udziału).

Św. Teresa  w swoich dziełach określa  modlitwę wewnętrzną jako trwanie miłosne w obecności Boga. Dowiedzieliśmy się, że prawdziwa modlitwa dokonuje się w sercu i jest ona nawiązywaniem przyjaźni z Bogiem, Tym, który nas miłuje. Ważnym elementem nawiązywania relacji jest umiejętność słuchania – najpierw Boga, ale również i drugiego człowieka. Nawiązywanie relacji i przyjaźń z Bogiem trzeba nieustannie budować i pielęgnować. Istotna jest wierność Bogu, czyli bez względu na wszystko nie rezygnować z czasu poświęconego na spotkanie modlitewne. Kolejną ważną rzeczą, która ułatwi nam wejście w zażyłą relację modlitewną z Bogiem to pozbycie się ,,maski’ ’i stanięcie przed Bogiem na modlitwie takim jakim się jest – w prostocie własnego serca. Należy wystrzegać się fałszywej pokory, która nas wewnętrznie niszczy, natomiast prawdziwa pokora przynosi ukojenie i spokój. Tym samym należy unikać i wyzbywać się pokusy do pociech i przyjemności tego świata. Częstą pokusą jaką nam narzuca świat jest pogoń za rzeczami i przyjemnościami materialnymi i brak czasu na spotkanie z Bogiem. Prawdziwa pokora koncentruje nas na Bogu. Ważne jest, abyśmy dawali Bogu to co mamy najcenniejszego: swoje serce i swój czas.

Rzeczą niezbędną do rozwoju modlitwy skupienia jest wyrzeczenie się wszystkiego i oderwanie się od wszelkich przywiązań, zerwanie więzów. Potrzeba ,,by On wzrastał, a ja się umniejszał’’. Nieodzownym elementem naszych rekolekcji w ciszy była codzienna Msza Święta, a wieczorem adoracja Najświętszego Sakramentu. Podczas adoracji mogliśmy być z Jezusem sam na sam. Każdy indywidualnie trwał  w tym, który tak bardzo nas ukochał. Czas zapatrzenia się wzajemnie na siebie, bez słów, ze świadomością, że nie trzeba potoku słów – On Najwyższy i tak wszystko wie. Trwanie, miłowanie, patrzenie. Tylko On i ja.

W ostatnim dniu rekolekcji ojciec Roman dokonał podsumowania, a my podzieliliśmy się własnymi odczuciami i przeżyciem tego czasu. Mimo, że uczestniczyło w rekolekcjach wiele osób, to jednak każdy z nas inaczej przeżywał spotkanie z Bogiem, jak również miał własne doświadczenia na modlitwie. Pan Bóg do każdego przychodził indywidualnie. Gdy rekolekcje dobiegły końca trudno było z leśnej ciszy przenieść się w codzienność życia.

Był to wspaniały czas, który powinniśmy przenieść do naszego życia, aby nie stracić bliskiej relacji z Bogiem. Strzec najcenniejszego Skarbu jaki znaleźliśmy. Powinniśmy pielęgnować i rozwijać modlitwę wewnętrzną w naszej codzienności. Mamy wspaniałych nauczycieli, naszych wielkich świętych, św. Teresę od Jezusa i św. Jana od Krzyża, do których lektur możemy zawsze sięgnąć.

,,Wpatruj się teraz w oblicze Boga i to wystarczy,

 On cię otoczy swoim spojrzeniem,

Twoją ciszę przeniknie Swoją ciszą,

I ogarnie cię miłością, pokojem i silnym ramieniem’’.